Drodzy,
Dziś kilka słów o alimentach. Tradycyjnie, wpis będzie inny niż większość, a to przez swoistą zmianę perspektywy.
Wyobraźcie sobie proszę sytuację: Patrycjusz od ponad 20 lat płaci alimenty na swoją córkę - obecnie mającą 35 lat. Esmeralda (córka Patrycjusza) jest osobą w pełni sił, zdrową i samodzielnie się utrzymującą. Ww. mieszka poza granicami Polski. Prowadzi dobrze prosperujący biznes. Patrycjusz wciąż płaci alimenty na Córkę z powodów prozaicznych - dwadzieścia lat temu zostało ustanowione stałe zlecenie. Patrycjusz po prostu o tym zapomniał, a Esmeraldzie nie przeszkadzało pobierać dane pieniądze.
-----------------------------------------
Czy to sprawiedliwe?
-> Niewątpliwie nie.
Czy można coś zrobić?
-> Bez wątpienia tak. Patrycjusz winien założyć przeciwko Esmeraldzie powództwo o ustalenie nieistnienia obowiązku alimentacyjnego.
Czy osiągniecie określonego wieku dziecka (np. 35 lat/26 lat/18 lat) spowoduje samoistne wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego?
-> Nie. Zobowiązany do alimentów winien wzruszyć wyrok alimentacyjne. Pamiętajcie proszę, że samoistne zaprzestanie wpłat alimentacyjnych także nie spowoduje ustania obowiązku alimentacyjnego.
Jakie jest dla Patrycjusza najlepsze rozwiązanie zaistniałej sytuacji?
-> Przygotowanie pozwu o ustalenie nieistnienia obowiązku alimentacyjnego z datą wsteczną. O tym, jak powinien wyglądać taki pozew już wkrótce…
-----------------------------------------
Ignorantia iuris nocet,
r.pr. Dawid Punicki